Kategoria: Wpisy

  • Kiedy ból nie mija. Astrologia w ciemnej nocy duszy

    Czym jest ciemna noc duszy?

    Niektóre kryzysy nie kończą się po weekendzie z przyjacielem, po nowym planie treningowym ani po kolejnym przeczytanym poradniku. Istnieją momenty, w których ból staje się tłem wszystkiego, a dusza milczy. Psychologia nazywa to ciemną nocą duszy. Astrologia niekiedy opisuje ten stan jako proces wewnętrznej przemiany.

    To nie jest depresja, choć może ją przypominać. To nie jest zwykły kryzys, bo nie chodzi o jedno zdarzenie. To długotrwałe poczucie, że wszystko, co było do tej pory, się rozpada. Rzeczy tracą znaczenie. Relacje przestają karmić. Ciało boli, ale bardziej boli to, czego nie da się nazwać.

    Astrologiczne symbole kryzysu

    W horoskopie urodzeniowym tę fazę często wskazuje obecność Plutona, Saturna lub Neptuna w intensywnych tranzytach. Pluton burzy to, co było nietykalne. Saturn uczy, że nie wszystko da się ocalić. Neptun rozpuszcza tożsamość, jaką sobie zbudowaliśmy, często w bólu i iluzji.

    Jeśli czujesz się teraz zagubiony, odcięty, emocjonalnie nieprzytomny — nie jesteś sam. Ciemna noc duszy nie jest karą. To inicjacja. Coś w Tobie umiera, żeby zrobić miejsce dla czegoś autentycznego.

    Moja osobista droga przez ciemność

    W moim przypadku to było połączenie wszystkiego: rozpad związku, utrata poczucia przynależności, przewartościowanie duchowości. Pamiętam wieczory w domu na podwórku, z uczuciem całkowitej pustki i niezrozumienia przez najbliższych. Nie było we mnie nic poza ciszą i lękiem. W horoskopie miałam wtedy kwadraturę progresywnego Słońca do Saturna, gdzie pamiętać trzeba o natalnym położeniu Lilith w 4 domu( domu korzeni, rodziny). Dodatkowo progresywne Słońce było w kwadraturze z węzłem księżycowym Rahu jako brama przejścia i to bardzo trudnej. To nie był przypadek. Astrologia nie daje gotowych odpowiedzi, ale pokazuje, że Twoje cierpienie ma rytm, logikę i sens.

    Jak przejść przez ten czas?

    Czy też masz wrażenie, że nic już nie działa? Że wszystko się rozpada, mimo Twoich starań?

    Ciemna noc duszy to nie moment, kiedy trzeba „coś zrobić”. To czas, by przestać udawać. Przestać kontrolować. Przestać uciekać od siebie. To czas stanięcia w prawdzie.

    Z tej pustki rodzi się własna prawda. Jeśli czujesz, że to Twój czas i potrzebujesz towarzystwa w tej drodze, jestem obok. Może mogę pomóc Ci zobaczyć Twój horoskop jako mapę, która przeprowadza przez ciemność. Bo najważniejsze pytania rodzimy w ciszy. I to w niej najczęściej zaczynamy słyszeć siebie.

    Jeśli ten tekst poruszył coś w Tobie, napisz do mnie. Możemy razem spojrzeć w Twój horoskop i zobaczyć, co mówi o Twojej drodze przez ciemność.

    Chcesz poznać swój kosmogram w podobny sposób? Zamów pisemną analizę horoskopu.

    Dodaj komentarz

  • O miłości, iluzji i powrocie do siebie

    Nie piszę tego tekstu jako ktoś, kto ma odpowiedzi na wszystko. Piszę, bo kiedyś byłam w miejscu, gdzie nie było już żadnych odpowiedzi. Był tylko ból, pustka i rozczarowanie. Piszę, bo przeszłam przez kryzys, który złamał mnie na części. A jednak dziś jestem tu. I wiem, że to, co mnie kiedyś zniszczyło, dziś daje mi siłę, by pomagać innym.

    Miałam miłość, która okazała się iluzją. Pragnęłam bliskości, ciepła, obecności. Wierzyłam, że jestem kochana. Że jestem tą jedyną. Ale to wszystko było tylko projekcją. Desperacką próbą nakarmienia pustki, która narodziła się we mnie dużo wcześniej.

    Moja matka mnie opuściła. Wychowywała mnie babcia. Surowa, nadopiekuńcza i kontrolująca. Dom nie był domem. Był twierdzą, w której trzeba było przetrwać. Pluton w horoskopie znajduje się u mnie na IC. To symboliczny dom w cieniu, dzieciństwo pod napięciem. To układ, który uczy, że emocje są niebezpieczne, a bezpieczeństwo ma swoją cenę. Więc gdy pojawiła się miłość, oddałam się cała. Nieświadomie szukając ratunku.

    A potem przyszedł upadek. Nie tylko relacja się rozpadła. Rozpadło się wszystko. Tożsamość. Godność. Poczucie wartości. Znajomi i lokalna społeczność zmienili o mnie zdanie. Patrzyli z góry, osądzali, szeptali za plecami. A ja? Leżałam na dnie własnego życia psychicznego. Nie wiedziałam, jak się podnieść.

    I właśnie tam, w tej ciemności, zaczęłam naprawdę żyć. Zaczęłam pytać: kim jestem, gdy nikt mnie nie widzi. Co zostaje, gdy nie ma już nic. I wtedy astrologia przestała być dla mnie teorią. Zaczęła być językiem mojej duszy.

    Mam Słońce w ósmym domu w Baranie. Moja tożsamość rodzi się przez ogień, stratę i przemianę. Jestem wojownikiem, ale nie takim, który walczy na froncie. Raczej takim, który przechodzi przez śmierć psychiczną i wraca z niej silniejszy. Neptun znajduje się w moim piątym domu, w Koziorożcu. Moje serce tęskniło za miłością absolutną, ale zderzało się z realnością. Szukałam ideału tam, gdzie był chłód i kontrola. Pluton na IC mówi, że dom był polem walki. Że dzieciństwo było źródłem bólu.

    Dziś wiem jedno. Kryzys nie był błędem. Był przejściem. Oczyszczeniem. Inicjacją.

    Piszę to z myślą o Tobie, jeśli masz wrażenie, że coś się w Tobie skończyło. Jeśli świat przestał Cię zauważać, a Ty przestałaś czuć, że jeszcze coś z tego będzie. Wiem, jak to jest. Ale wiem też, że właśnie w takim miejscu rodzi się prawda. Twoja.

    Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci odczytać Twój horoskop. Zrozumieć, co dzieje się w Twojej psychice. Znaleźć sens w tym, co boli. Wystarczy czasem jedno zdanie, jedno zrozumienie, które może uratować duszę przed rozpadem.

    Chcesz poznać swój kosmogram w podobny sposób? Zamów pisemną analizę horoskopu.

    Dodaj komentarz